Nowa matryca VAT kontra saga o trojakiej stawce na pączki

Im pączek starszy, tym VAT wyższy – tak było odkąd w 2011 roku „przejściowo” zmieniono przepisy. Obowiązują do dziś i co roku, przy okazji tłustego czwartku, wywołują i dyskusje i kpiny na temat stopnia skomplikowania polskiego systemu fiskalnego. Nowa matryca VAT ma położyć kres pączkowemu roztrojeniu jaźni.

 

Aktualnie obowiązująca matryca VAT jest powszechnie krytykowana – zarówno przez ekspertów, jak i środowiska biznesowe. Ustawodawca pracuje więc nad jej zmianą – zwłaszcza uproszczeniem. Kluczowe założenia, to:

  • obejmowanie jedną stawką VAT takich samych/podobnych towarów i usług,
  • równanie w dół – w przypadku konieczności zmiany stawki,
  • nieliczne, punktowe podwyżki stawek, dla zapewnienia neutralności budżetu (podkreślany jest brak celu fiskalnego z punktu widzenia całości systemu).

15 lutego br. Rządowe Centrum Legislacji opublikowało dokument będący podsumowaniem uwag zgłoszonych w toku publicznych konsultacji (plik do pobrania tutaj). Jest on również zapowiedzią konkretnych zmian, jakich należy się spodziewać w kolejnej wersji projektu ustawy. Resort finansów chwali się między innymi na Twitterze, że synonimem nowej matrycy VAT będzie „3xP”, zgodnie z przyjętą przez Ministerstwo Finansów strategią: proste podatki, przyjazna administracja i przejrzysty system podatkowy. Czy rzeczywiście? Przyjrzyjmy się kilku przykładom z kategorii spożywczej, pozostając w pączkowym klimacie.

 

Potrzebujesz zaufanego partnera biznesowego? Sprawdź usługę outsourcingu finansowo-księgowego Grant Thornton i przekonaj się jak wiele możemy dla Ciebie zrobić >> 

 

Nowa matryca VAT – przykłady zmian

Zmiany stawek VAT w wybranych produktach z kategorii żywności i napojów:

  • pieczywo i wyroby cukiernicze (w tym pączki): 5% VAT, zamiast obecnych 5% lub 8% lub 23% VAT;
  • owoce: 5% VAT, zamiast obecnych 5% lub 8% VAT;
  • ­napoje roślinne: 23% VAT, zamiast obecnych 5% VAT;
  • ­„owoce morza”: 23% VAT, zamiast obecnych 5% VAT.

Gruntowne uproszczenie nowej matrycy VAT, siłą rzeczy musi skutkować zmianami stawek w poszczególnych grupach towarów czy pojedynczych przypadkach. Równocześnie nie może dziwić fakt, że środowiska biznesowe czy konsumenckie, których bezpośrednio mają dotyczyć planowane zwyżki, zgłaszają sprzeciw. Jednak z punktu widzenia całości systemu, sensowne wydaje się skupienie uwagi na walorze prostoty projektowanych rozwiązań, zamiast na jednostkowych przykładach. Tym bardziej, że według części analityków sumarycznie wzrosty i spadki stawek powinny się równoważyć. W każdym razie przynajmniej z perspektywy koszyka zakupowego statystycznego konsumenta.

 

Tak jest teraz

Obecnie matryca VAT jest oparta na Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU), która jest systemem krajowym, stworzonym głównie na potrzeby statystyki. Nowa matryca VAT, jeśli chodzi o towary, ma się opierać na unijnej klasyfikacji CN (z ang. Combined Nomenclature, tj. nomenklaturze scalonej), która jest stosowana globalnie w handlu międzynarodowym (wobec usług nie ma zastosowania, dlatego w nowej matrycy VAT usługi nadal będą identyfikowane według PKWiU na potrzeby podatku VAT). Dotychczasowe rozwiązanie skutkuje szeregiem wątpliwości w zakresie przyporządkowywania poszczególnych towarów do stawek. Towary, które – przyjmując optykę przeciętnego konsumenta – wydają się podobne, przez ustawodawcę zostały sklasyfikowane odrębnie, stąd otrzymały inne stawki VAT. Konstruując obowiązującą matrycę VAT ustawodawca starał się stosować preferencyjne stawki dla zdrowszej, mniej przetworzonej żywności, biorąc pod uwagę między innymi ich trwałość, zawartość wody czy cukru. Stąd rzeczone pączki są objęte trzema stawkami VAT – te o trwałości powyżej 45 dni mają 23% VAT, pączki tradycyjne cukiernicze, o wysokiej zawartości cukru, są sprzedawane według 8% stawki, natomiast pączki „dietetyczne”, które należy spożyć w terminie maksymalnie dwóch tygodni, sprzedawane są z 5% VAT-em. Innymi przykładami może być np. musztarda, dla której właściwa jest stawka 23% VAT, kontra ketchup, który jest obłożony 8% VAT-em. Takich przykładów rozdrobnienia stawek jest znacznie więcej – choćby w kategorii chleba – tostowy, jako trwalszy, jest obłożony wyższą stawką, niż np. chleb na zakwasie. Jednak skąd, przy wspomnianych wyżej założeniach ustawodawcy, np. 5% VAT dla gałki muszkatołowej, skoro zdecydowana większość przypraw obejmuje 8% VAT?

Generalnie wspomniane tu przykłady, to szczegóły, jednak obrazują stopień rozdrobnienia i skomplikowania aktualnej matrycy VAT, która przyprawia o ból głowy niejednego przedsiębiorcę.

 

Tak ma być

W nowej matrycy VAT towary mają być przyporządkowywane do określonych stawek w miarę możliwości całymi działami CN, tj. np. wszystkie warzywa czy owoce razem – niezależnie czy są świeże, mrożone czy suszone. Albo przyprawy – wszystkie mają otrzymać stawkę 8% VAT.

Z racjonalnego, praktycznego punktu widzenia, ma to głęboki sens. Jednak takie rozwiązanie wyklucza wcześniejsze założenie związane z zapewnieniem preferencji wobec zdrowszej żywności. I tak np. powszechnie uznawane za niezdrowe przekąski, typu chipsy, słone paluszki czy słodkie gofry, zostaną sklasyfikowane wspólnie z razowym chlebem – tj. otrzymają stawkę 5% VAT właściwą dla pieczywa i wyrobów ciastkarskich.

Resort tłumaczy, że enumeratywne wykluczanie z obniżonej stawki pojedynczych produktów skutkowałoby skomplikowaniem przepisów i prowadziłoby do dalszych wątpliwości interpretacyjnych co do poprawności stosowania określonych stawek. Tym bardziej, że nomenklatura scalona CN rządzi się zasadami prostoty i nie ma w niej definicji choćby wspomnianych tu słonych paluszków czy gofrów.

 

Masz wątpliwości w zakresie podatków? Skorzystaj z usług doradztwa podatkowego Grant Thornton w uwolnij potencjał rozwoju swojego biznesu >> 

 

Konieczność uproszczenia

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, jako jeden spośród wielu głosów biznesu w dyskusji na temat nowej matrycy VAT, przytacza argumenty na rzecz konieczności uproszczenia polskiego systemu fiskalnego. Jednym z nich są statystyki dotyczące np. olbrzymiej liczby pytań wpływających rocznie do Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) ze strony przedsiębiorców – spośród niespełna 1,5 mln odpowiedzi udzielonych przez KIS tylko telefonicznie, aż 575 tys. dotyczyło stosowania VAT. Podobnie prawie 14 tys. indywidualnych interpretacji podatkowych (spośród 25 tys. wydanych w 2017 r.) dotyczyło podatku od towarów i usług. Udowadnia to tezę, że mnogość stawek w aktualnie obowiązującej matrycy VAT nie służy biznesowi.

Istnieje jednak spore prawdopodobieństwo, że tegoroczny tłusty czwartek jest ostatnim, w którym słychać śmiech przez łzy, odnośnie pączkowego roztrojenia jaźni. Ministerstwo Finansów kończy prace nad nowelizacją ustawy o VAT, która nową matrycę stawek wprowadzi w 2020 roku. Pojedyncze zmiany mają zacząć obowiązywać już od kwietnia bieżącego roku.

 

źródła: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców;

Rządowe Centrum Legislacji, Raport z konsultacji projektu z dnia 8 listopada 2018 r. ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy – Ordynacja podatkowa

mm

Specjalista ds. marketingu produktowego w Grant Thornton. Prasowy dziennikarz ekonomiczny z kilkunastoletnim doświadczeniem zawodowym, samodzielna księgowa. Wieloletni współpracownik Grupy Wydawniczej Infor oraz Wydawnictwa Wiedza i Praktyka. Pisała m.in. dla Dziennika Gazety Prawnej czy Wydawcy Harvard Business Review Polska. Laureatka wyróżnienia prasowego „Pióro Odpowiedzialności” przyznawanego przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Zobacz także

Skomentuj